Poleca:

Aweo.pl - skuteczne pozycjonowanie.



Polecane Strony:

idea7.com.pl - strony internetowe Bydgoszcz
solmed.pl - restylane
turbo-tech.eu - regeneracja turbosprężarek Łódź
top-ski.com.pl - Wycieczki z Wrocławia
oltre.pl - Meble do restauracji
Zapraszamy.
A A A

PROMIEŃ ŚWIATŁA

 

 

 

M. A. Dobrolubow



PROMIEŃ ŚWIATŁA

W KRÓLESTWIE MROKU







Krótko przed pojawieniem się na scenie „Burzy' analizowaliśmy bardzo szczegółowo wszystkie utwory Ostrowskiego. Pragnąc scharakteryzować talent autora zwróciliśmy wtedy uwagę na przedstawione w jego sztukach zjawiska z życia rosyjskiego, staraliśmy się uchwycić ich ogólny charakter i dociec, czy sens tych zjawisk jest w rzeczywistości taki, jaki im nadał nasz dramaturg w swoich dziełach. Jak czytelnicy zapewne pamiętają, wysnuliśmy wtedy wniosek, że Ostrowski wykazuje głębokie zrozumienie rzeczywistości rosyjskiej i dużą umiejętność przedstawiania jej najistotniejszych stron w sposób plastyczny i żywy. „Burza' okazała się niebawem nowym potwierdzeniem naszego wniosku. Zamierzaliśmy pomówić o niej już wtedy, ale trzeba by było powtórzyć przy tym wiele z naszych poprzednich wywodów; postanowiliśmy więc „Burzę' przemilczeć, pozostawiając zainteresowanym naszymi wywodami czytelnikom sprawdzenie na tej sztuce ogólnych uwag, które wypowiedzieliśmy o Ostrowskim kilka miesięcy przed jej ukazaniem się. Utwierdziliśmy się w naszej decyzji jeszcze bardziej, zauważywszy, że w związku z „Burzą' ukazuje się we wszystkich czasopismach i gazetach wiele obszernych i mniejszych recenzji, ujmujących sprawę z najróżnorodniejszych punktów widzenia. Mniemaliśmy, że w tej masie artykulików znajdzie się wreszcie o Ostrowskim i znaczeniu jego sztuk coś niecoś więcej niż to, co już zostało powiedziane w krytykach, wspomnianych na początku naszego pierwszego artykułu o „Królestwie mroku'. W tej nadziei i w przekonaniu, że nasze własne zdanie o znaczeniu i charakterze utworów Ostrowskiego wypowiedzieliśmy już w sposób dostatecznie określony, uznaliśmy za stosowne zrezygnować z analizy „Burzy'.

Ale teraz, kiedy sztuka Ostrowskiego wyszła znów w oddzielonym wydaniu, przypominamy sobie wszystko, co o niej napisano, i zdaje się nam, że nie będzie wcale zbędne, jeżeli powiemy o niej jeszcze parę słów. Pozwoli to nam dodać coś niecoś do naszych uwag o „królestwie mroku', rozwinąć szerzej niektóre z wypowiedzianych przez nas wtedy myśli i — rozprawić się przy sposobności — pokrótce z niektórymi krytykami, jacy nas bezpośrednio lub pośrednio zaszczycili wymysłami.

Należy oddać niektórym krytykom sprawiedliwość: zdołali pojąć różnicę, która nas od nich dzieli. Zarzucają nam, że obraliśmy złą metodę — że rozpatrujemy utwór, a następnie w wyniku analizy mówimy o tym, co zawiera i jaka jest treść. Oni stosują zupełnie inną metodę: początkowo mówią o tym, co utwór zawierać powinien (ich zdaniem, naturalnie) i czy wszystko, co zawierać powinien, istotnie się w nim znajduje (znów ich zdaniem). Zrozumiałe, że wobec takiej różnicy poglądów patrzą z oburzeniem na nasze analizy, które jeden z nich

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 30 Następna »